Alfabet

A jak Animal Assisted Intervention

Termin  Animal Assisted Intervention na polski tłumaczy się Interwencje z udziałem zwierząt, jednak to angielskie określenie nie weszło jeszcze do codziennego słownika w Polsce. Mimo to, podjęte zostały próby zmiany nieprofesjonalnych i często mylących określeń "dogoterapia" czy "kynoterapia" właśnie na interwencje z udziałem zwierząt, lub zajęcia wspomagane udziałem zwierząt. Ponieważ większość badań i publikacji jest w języku angielskim, w Europie, a także (powoli)  Polsce coraz powszechniej stosuje się skrót AAI na określenie wszelkich zajęć (aktywizacyjnych, terapeutycznych i edukacyjnych) z udziałem zwierząt. AAI swoim zasięgiem obejmuje wszelkie zorganizowane, nastawione na cel aktywności w obecności zwierząt. Cele tych działań zależą od osób uczestniczących i ich potrzeb. Zarówno forma spotkania, jak i zwierzę, które ma pełnić rolę terapeuty/nauczyciela, jest dobierane między innymi z uwzględnieniem sprawności uczestników, ich usposobień oraz warunków w jakich mają się odbywać zajęcia. Spośród wielu różnych form AAI najpopularniejsze są : zajęcia z udziałem koni, psów i kotów choć oczywiście w tym rodzaju zajęć wspomagających mogą brać udział również inne gatunki zwierząt udomowionych, między innymi : alpaki, kozy czy króliki. 

D jak Dogoterapia 

Pierwszym znanym historii psem wspomagającym terapię stała się Smoky, znaleziona przez Williama Wyne’a na polu bitwy podczas II wojny światowej, suczka rasy Yorkshire Terrier. Przebywając wraz ze swoim właścicielem w szpitalu wojskowym, okazała się wyjątkową towarzyszką i pocieszeniem dla zmęczonych walką żołnierzy. Spacerując korytarzami szpitalnymi i odwiedzając rannych, odczarowywała przygnębiające miejsce i swoją obecnością pozwalała chorym na chwilę zapomnieć o piekle dziejącym się za murami szpitala. Za pierwszą osobę korzystającą regularnie z korzystnego wpływu psa na człowieka uznawana jest pielęgniarka Elaine Smith, która w latach 70 XX wieku zaobserwowała  pozytywne reakcje pacjentów na odwiedziny psa rasy Golden Retriver. Od pierwszych chwil gdy tworzyła się koncepcja terapii z udziałem psów, było pewne, że psy łagodzą stres, wspierają rozwój człowieka i akceptują go bez względu na wszystko.

D jak Dotyk, który zbliża

Jedną z teorii wyjaśniających działanie AAI jest „teoria dotyku” oparta właśnie na więzi, jaka tworzy się między człowiekiem a zwierzęciem. jej celem jest bliskość. Dla wielu osób, jest to pierwsza w życiu więź bez porozumiewania się werbalnego, bez z góry przyjętych założeń, z pełną akceptacją dla chorego człowieka. Z reguły na  początku kontakt ze zwierzęciem jest dość ograniczony, z czasem jednak staje się coraz bardziej pełny i bliski, leczący.

F jak Felinoterapia 

Prekursorem terapii przy pomocy kotów była Nise da Silveria – urodzona w Brazylii . Felinoterapia to, najprościej rzecz ujmując, „leczenie kotem” lub z udziałem kota. Nise w 1946 roku stworzyła zawodową Sekcję Terapeutyczną w Narodowym Centrum Psychiatrii w Rio de Janeiro Jako pierwsza przemyciła na teren szpitala najpierw jednego, potem kolejne, wychowane przez siebie od maleńkości koty. Zauważyła ich pozytywny wpływ na pacjentów, którzy stawali się bardziej wyciszeni i delikatni w obecności kotów. Pozwoliła więc na ich przebywanie w pokojach pacjentów. Skrzętnie dokumentując to, jak obecność kotów wpływa na poszczególnych pacjentów, Przeprowadzała jednocześnie badania relacji jakie tworzyły się u między pacjentami i zwierzętami. Do dzięki jej obserwacji zdaliśmy ludzie zdali sobie w pełni sprawę z tego, że koty mogą działać relaksująco, odprężająco i stymulująco, ponieważ zwykle wzbudzają pozytywne emocje, co korzystnie wpływa na samopoczucie ludzi.

G jak Gesty, które wzmacniają

Teoria uczenia się również wyjaśnia działanie animaloterapii. Według niej podczas kontaktu z psem czy kotem wyzwalane są zachowania i ćwiczone są umiejętności o których osoba chora już zapomniała czy dawno ich nie używała. Na przykład karmienie zwierzęcia skłania do wielu czynności manualnych. Jest to o wiele lepszy, bardziej naturalny sposób rehabilitacji osoby chorej niż słowne polecenia wykonania czegoś, mechanicznie, niejako bez powodu.

H jak Historia 

Myli się ten kto myśli, że terapia z udziałem zwierząt - animaloterapia – to wynalazek naszych czasów. Ma swoją długą i bogatą historię, począwszy od czasów prehistorycznych, w których zwierzęta głównie pełniły rolę towarzyszy. Jednakże więź między nimi i ludźmi była na tyle silna, że – jak możemy wnioskować z dostępnych nam śladów - już wtedy dzieci były często wychowane razem ze zwierzętami. Pierwsza stricte terapeutyczna praca zwierząt miała miejsce pod koniec XVIII wieku w Anglii, w ośrodku dla pacjentów chorujących psychicznie, gdzie zwierzęta zostały wprowadzone w codzienne życie mieszkańców ośrodka. Zauważono, że dzięki temu chorzy lepiej sobie radzą w relacjach społecznych i są bardziej zrelaksowani. W 1860 roku zwierzęta zostały oficjalnie włączone w leczenie osób z zaburzeniami emocjonalnymi – pielęgniarka Florence Nightingale zauważyła pozytywny wpływ obecności zwierząt na chorych, zwłaszcza przewlekle. W Niemczech w 1867 roku zwierzęta takie jak ptaki, psy, koty i konie były włączone w pracę z osobami chorymi na epilepsję. W 1919 roku w szpitalu psychiatrycznym w Waszyngtonie zwierzęta towarzyszyły chorującym psychicznie. W 1964 roku wszystkie te działania wtedy eksperymentalne otrzymały oficjalną nazwę. To wtedy Boris Levinson – amerykański psychiatra i ojciec animaloterapii, ukuł termin „pet therapy”, nazywając tak wszelkie działania terapeutyczne z udziałem zwierząt. 

W jak Więź, która koi nerwy

Podstawą animaloterapii jest więź między zwierzęciem a pacjentem. To więź mająca znaczenie dla obu stron, zarówno dla człowieka jak i dla zwierzęcia. Obie strony tej więzi potrzebują i czerpią z niej korzyści Na niej są oparte pozostałe mechanizmy oddziaływania zwierzęcia na zdrowie człowieka. Zaliczamy do nich stymulację psychologiczną, emocjonalną, fizyczną (w tym zabawę), poznawczą. Wszystkie one współdziałają i dają pozytywne efekty poprzez aktywowanie w organizmie różnych biochemicznych reakcji, na przykład redukując wydzielanie adrenaliny i  hormonów stresu. Jest to możliwe dzięki  rodzącej się.